Pod koniec XV wieku europejscy żeglarze ruszyli na nieznane wody i w ciągu kilkudziesięciu lat zmienili mapę świata. Sprawdź w 10 pytaniach, kto, kiedy i dokąd dopłynął – i skąd wzięła się nazwa nowego kontynentu.
Po co Europejczycy wypłynęli w nieznane
W XV wieku przyprawy były w Europie luksusem. Pieprz, cynamon, gałka muszkatołowa i goździki pochodziły z Azji Południowej i Wysp Korzennych, a zanim trafiły na europejskie stoły, przechodziły przez ręce wielu pośredników. Każdy z nich doliczał swój zysk, więc ceny rosły wielokrotnie. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453 roku dawne szlaki handlowe stały się jeszcze trudniejsze i droższe.
Państwa położone nad Atlantykiem zaczęły więc szukać drogi morskiej, która pozwoliłaby ominąć pośredników. Liczyło się też złoto, nowe ziemie do podboju i chęć szerzenia chrześcijaństwa. Wyprawy były ogromnym ryzykiem: statki ginęły w sztormach, załogi umierały na szkorbut, a mapy nieznanych wód często były czystą fantazją.
Technika, która umożliwiła podróże
Odkrycia nie byłyby możliwe bez nowych wynalazków i lepszych statków. Karawela – lekki, zwrotny żaglowiec z trójkątnymi żaglami – potrafiła płynąć pod wiatr znacznie lepiej niż wcześniejsze statki. Kompas wskazywał kierunek, a astrolabium i kwadrant pozwalały ustalić szerokość geograficzną na podstawie wysokości gwiazd i Słońca nad horyzontem.
Długości geograficznej nie umiano jeszcze dokładnie wyznaczyć, więc żeglarze często nie wiedzieli, jak daleko na wschód czy zachód zaszli. Problem rozwiązano dopiero w XVIII wieku, gdy powstały dokładne zegary okrętowe. Portugalski książę Henryk Żeglarz wspierał szkolenie kartografów i żeglarzy, a każda kolejna wyprawa uzupełniała mapy o nowe wybrzeża.
Wymiana, która zmieniła talerze
Skutki odkryć widać dziś w każdej kuchni. Z obu Ameryk do Europy trafiły ziemniaki, pomidory, kukurydza, papryka, fasola, kakao, wanilia i tytoń. W drugą stronę popłynęły konie, bydło, świnie, pszenica i trzcina cukrowa. Historycy nazywają to wymianą kolumbijską. Trudno wyobrazić sobie polską kuchnię bez ziemniaków, a kuchnię włoską bez pomidorów – a przecież przed odkryciami nikt w Europie ich nie znał.
Ciemna strona odkryć
Dla mieszkańców obu Ameryk przybycie Europejczyków oznaczało katastrofę. Choroby, na które nie mieli odporności, takie jak ospa czy odra, zabiły ogromną część rdzennej ludności. Dawne państwa, takie jak imperium Azteków i Inków, zostały podbite w ciągu kilkudziesięciu lat. Do pracy na plantacjach zaczęto sprowadzać niewolników z Afryki, co zapoczątkowało trwający stulecia handel ludźmi przez Atlantyk.
W quizie sprawdzisz, czy pamiętasz najważniejszych żeglarzy tej epoki, ich statki i trasy.
Mapy, które zmieniały się z roku na rok
Kartografowie przełomu XV i XVI wieku mieli pełne ręce roboty. Każdy powracający statek przywoził nowe szkice wybrzeży, opisy wysp i pomiary, które trzeba było nanieść na mapy. Często łączono rzetelne dane z domysłami, więc na tej samej mapie obok dokładnie odwzorowanej linii brzegowej pojawiały się wyobrażone lądy i morskie potwory. Mapy były tajemnicą państwową – ich wywiezienie groziło surowymi karami.
Odkrycia rozbudziły też ciekawość uczonych. Opisy nowych roślin, zwierząt i ludów trafiały do książek drukowanych w całej Europie, a w pałacach powstawały gabinety osobliwości pełne egzotycznych muszli, piór i narzędzi. Z tych kolekcji wyrosły później pierwsze muzea przyrodnicze.
Do Polski wieści o nowych lądach docierały głównie przez druki i kupców. Polskie słowa „kakao”, „pomidor” czy „kukurydza” przypominają, jak daleką drogę odbyły produkty, które dziś są na każdym stole.
Najczęstsze pytania
Dlaczego Europejczycy szukali morskiej drogi do Azji?
Przede wszystkim dla przypraw i innych towarów, które na lądowych szlakach przechodziły przez ręce wielu pośredników i były bardzo drogie.
Czym była wymiana kolumbijska?
To przepływ roślin, zwierząt, ludzi i chorób między obiema Amerykami a resztą świata po wyprawach odkrywczych. Do Europy trafiły m.in. ziemniaki, pomidory i kukurydza.
Czym była karawela?
Lekkim, zwrotnym żaglowcem używanym przez portugalskich i hiszpańskich żeglarzy w XV i XVI wieku. Dobrze radziła sobie z płynięciem pod wiatr.