Polskie kino i seriale z czasów PRL to skarbnica cytatów, które do dziś słyszymy w rozmowach. Ten quiz sprawdzi, czy pamiętasz reżyserów, bohaterów i fabuły filmów, które ogląda się z przyjemnością od pokoleń.
Cytaty, które weszły do języka
„Nie ma takiego miasta”, „Ja nie mówię, że jest zły”, „Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie” – Polacy rozmawiają cytatami z filmów, często nie pamiętając, skąd pochodzą. Kino PRL wytworzyło własny język, którym porozumiewają się pokolenia. Komedie z tamtych lat nadal gromadzą przed telewizorami miliony widzów, zwłaszcza w święta.
Siła tych filmów brała się z obserwacji codzienności. Reżyserzy pokazywali absurdy biurokracji, kolejki, kombinowanie i zwyczajne ludzkie słabości. Cenzura pilnowała, by kino nie atakowało władzy wprost, więc twórcy nauczyli się mówić aluzjami. Widzowie doskonale je rozumieli, a urzędnicy często udawali, że nie widzą.
Gwiazdy na srebrnym ekranie
W PRL kino było rozrywką masową. Bilety kosztowały niewiele, a na premiery ustawiały się kolejki. Aktorzy stawali się gwiazdami, których zdjęcia wieszano w pokojach, a role tak mocno przylegały do odtwórców, że widzowie mylili ich z bohaterami. Niektórzy aktorzy do końca życia słyszeli na ulicy pozdrowienia związane z jedną, najsłynniejszą rolą.
Obok komedii powstawały wielkie ekranizacje literatury, kino wojenne i przygodowe. Polska szkoła filmowa lat 50. i 60. zdobywała nagrody na festiwalach w Cannes i Wenecji, a polscy reżyserzy byli cenieni na świecie za odwagę i oryginalność.
Seriale, przy których zamierały ulice
Telewizja w PRL miała zaledwie jeden, a potem dwa programy. Kiedy nadawano popularny serial, ulice pustoszały, a w domach gromadziły się całe rodziny, często razem z sąsiadami, którzy nie mieli jeszcze telewizora. Seriale wojenne i kryminalne kształtowały wyobraźnię dzieci, które bawiły się potem w czołgistów, agentów i milicjantów.
Część produkcji wykorzystywano propagandowo – pokazywały wojnę i powojenną rzeczywistość w sposób zgodny z oficjalną linią. Dziś oglądamy je z dystansem, ale wiele wciąż bawi i wzrusza, a niektóre zdobywają nowych widzów w serwisach streamingowych.
Między śmiechem a cenzurą
Historia powstawania niektórych filmów to gotowy scenariusz na komedię. Twórcy przemycali żarty pod nosem cenzorów, dopisywali sceny, które miały odwrócić uwagę od najbardziej kontrowersyjnych fragmentów, i czekali latami na zgodę na dystrybucję. Zdarzało się, że film, który miał być ostrą satyrą, został pocięty tak bardzo, że jego sens zmieniał się nie do poznania – albo że trafiał na półkę i czekał na pokaz aż do końca PRL.
Jak oglądać dziś
Wiele klasyków przeszło cyfrową rekonstrukcję i można je oglądać w lepszej jakości niż w dniu premiery. Warto robić to razem z dziećmi lub wnukami – opowieści o tym, jak wyglądały tamte czasy, sprawiają, że filmy nabierają nowego znaczenia. A po seansie można sprawdzić się w tym quizie.
Polskie kino na świecie
Polscy filmowcy z czasów PRL zdobywali uznanie na największych festiwalach. Reżyserzy polskiej szkoły filmowej zachwycali krytyków w Cannes i Wenecji, a Andrzej Wajda otrzymał w 2000 roku honorowego Oscara za całokształt twórczości. Polscy operatorzy, kompozytorzy i scenografowie pracowali później przy wielkich produkcjach zagranicznych.
Tradycja ta trwa – polskie filmy zdobywały Oscary i nominacje także w XXI wieku. Wielu współczesnych twórców przyznaje, że wychowało się na kinie z czasów PRL i do dziś czerpie z niego inspiracje.
Najczęstsze pytania
Gdzie obejrzeć filmy z czasów PRL?
Wiele z nich jest dostępnych w telewizji, serwisach streamingowych i w zrekonstruowanych wydaniach cyfrowych.
Dlaczego komedie z PRL wciąż bawią?
Pokazują uniwersalne ludzkie słabości i absurdy biurokracji, a dialogi pełne są błyskotliwych zdań, które weszły do języka potocznego.
Czy cenzura wpływała na filmy w PRL?
Tak. Scenariusze i gotowe filmy musiały uzyskać zgodę cenzury; niektóre sceny wycinano, a część filmów latami czekała na premierę.