Samochód w PRL był marzeniem, na które czekało się latami. Ten quiz sprawdzi, czy pamiętasz polskie auta, ciężarówki, autobusy i motocykle oraz miasta, w których je produkowano.
Marzenie na czterech kółkach
W PRL samochód był luksusem, na który przeciętna rodzina musiała odkładać przez wiele lat. Nawet z pieniędzmi w kieszeni nie można było po prostu pójść do salonu i kupić auta – trzeba było się zapisać, wpłacić przedpłatę i czekać na swoją kolej. Szczęśliwcy, którzy w końcu odbierali kluczyki, traktowali swoje auto jak członka rodziny: myli je w każdą niedzielę i przykrywali pokrowcem na noc.
Pod koniec lat 50. na polskich drogach było niewiele prywatnych aut. Dominowały motocykle, rowery, furmanki i autobusy. Dopiero w latach 70., w okresie gospodarczego otwarcia na Zachód, motoryzacja stała się masowa. Kupiono licencje zachodnich koncernów, zbudowano nowe fabryki i drogi, a w miastach pojawiły się pierwsze korki.
Auta konstruowane w Polsce
Polscy inżynierowie nie ograniczali się do licencji. Projektowali własne samochody, często w bardzo trudnych warunkach i z ograniczonym dostępem do materiałów. Niektóre prototypy z lat 50. i 60. zachwycały nowoczesną sylwetką, ale nigdy nie weszły do produkcji, bo władze wybierały rozwiązania tańsze i prostsze. Dziś te nieliczne zachowane egzemplarze są ozdobą muzeów i zlotów zabytkowych pojazdów.
Polska produkowała też ciężarówki, autobusy, mikrobusy, ciągniki i samochody dostawcze. Wiele z nich eksportowano do krajów bloku wschodniego, Afryki i Azji, gdzie niektóre jeżdżą do dziś. Fabryki motoryzacyjne dawały pracę tysiącom ludzi i były dumą swoich miast.
Mechanik w każdym domu
Kierowca w PRL musiał znać się na mechanice. Części zamienne były trudno dostępne, więc naprawy wykonywało się samemu, w garażu lub na parkingu pod blokiem. Każdy porządny kierowca woził w bagażniku zestaw kluczy, linkę holowniczą i zapasowe części. Kombinowanie, wymiana części między sąsiadami i pomysłowe naprawy z użyciem drutu i taśmy przeszły do legendy.
Benzyna też bywała reglamentowana. W latach 80. obowiązywały kartki na paliwo, a przed stacjami ustawiały się długie kolejki. Niektórzy kierowcy przerabiali auta na gaz albo jeździli tylko w weekendy.
Jednoślady dla wszystkich
Dla wielu rodzin pierwszym pojazdem był motocykl lub motorower. Polskie jednoślady były proste, tanie i łatwe w naprawie. Na wsiach służyły do dojazdów do pracy i na pole, w miastach – do wypraw za miasto. Dziś odrestaurowane egzemplarze cieszą się ogromną popularnością wśród kolekcjonerów, a zloty miłośników dawnych motocykli przyciągają tysiące uczestników.
Klasyki, które wracają
Samochody z czasów PRL stały się klasykami. Na zlotach, wystawach i w muzeach motoryzacji można zobaczyć auta w idealnym stanie, a niektóre modele osiągają na aukcjach ceny wyższe niż nowe samochody miejskie. Kolekcjonerzy cenią je za prostotę, charakter i wspomnienia, które przywołują.
Rajdy i wyścigi
Mimo trudności PRL miał swój sport samochodowy. Polscy kierowcy rajdowi startowali w zawodach międzynarodowych, a Sobiesław Zasada zdobywał tytuły mistrza Europy, jeżdżąc samochodami, które w kraju były marzeniem milionów. Rajd Polski należy do najstarszych rajdów samochodowych na świecie.
Polskie samochody również brały udział w rajdach i bywało, że radziły sobie lepiej, niż wskazywałyby ich osiągi. Dziś miłośnicy motoryzacji odtwarzają dawne trasy podczas rajdów pojazdów zabytkowych, a wspomnienia kierowców z tamtych lat brzmią jak powieści przygodowe.
Najczęstsze pytania
Ile czekało się na samochód w PRL?
Często kilka, a nawet kilkanaście lat od wpłaty przedpłaty. Szybszą drogą były talony lub zakup za dewizy.
Gdzie zobaczyć samochody z PRL?
W muzeach motoryzacji, np. w Otrębusach, oraz na zlotach zabytkowych pojazdów.
Czy samochody z PRL są zabytkami?
Pojazdy starsze niż 25 lat, w dobrym stanie, mogą zostać zarejestrowane jako zabytkowe na żółtych tablicach.