PRL

Codzienność w PRL

  • 10 pytań
  • ok. 3 min
  • poziom średni
Rozpocznij quiz

Bez rejestracji. Z kontem wynik zapisze się w profilu.

Kolejki, talony i niedziela bez bajek. Jak żyło się na co dzień?

Życie w PRL to kolejki, załatwianie, wczasy zakładowe i telewizja z jednym programem informacyjnym. Ten quiz sprawdzi, czy wiesz, jak wyglądała codzienność w Polsce Ludowej – od mieszkań po urlopy.

Sztuka załatwiania

W PRL nie wystarczyło mieć pieniędzy – trzeba było jeszcze wiedzieć, gdzie i jak coś zdobyć. Słowo „załatwić” zrobiło wtedy zawrotną karierę. Znajomości w sklepie, w urzędzie czy w zakładzie pracy były cenniejsze niż oszczędności. Ludzie wymieniali się informacjami o dostawach, a sprzedawczynie miały w miasteczkach pozycję, której zazdrościli dyrektorzy.

Kolejka była stałym elementem krajobrazu. Stało się w niej po mięso, meble, buty, a nawet po zapisy do kolejnej kolejki. Ustawiano się na zmianę z członkami rodziny, prowadzono listy, a doświadczeni „kolejkowicze” potrafili przewidzieć, kiedy i dokąd przywiozą towar.

Mieszkanie – marzenie na lata

Na własne mieszkanie czekało się często kilkanaście lat. Młode małżeństwa mieszkały z rodzicami, w hotelach robotniczych albo w wynajętych pokojach. Osiedla z bloków rosły w szybkim tempie, ale potrzeb wciąż było więcej niż możliwości. Gdy wreszcie dostawało się klucze, zaczynało się urządzanie – z meblami kupowanymi po znajomości i tapetami zdobytymi w jakimś odległym mieście.

Urlop od zakładu pracy

Wypoczynek w PRL był w dużej mierze zorganizowany. Zakłady pracy i związki zawodowe miały własne ośrodki nad morzem, w górach i na Mazurach. Wyjazd na turnus oznaczał posiłki o stałych porach, wspólne wycieczki i wieczorki zapoznawcze. Dzieci jeździły na kolonie i obozy harcerskie, a ci, którzy wybierali urlop na własną rękę, mogli liczyć na dofinansowanie od pracodawcy.

Wyjazdy za granicę były trudne. Paszport trzeba było odbierać w urzędzie i oddawać po powrocie, a podróż na Zachód wymagała zaproszenia i zgody władz. Najczęściej jeździło się do krajów bloku wschodniego – nad Balaton, do Złotych Piasków czy do NRD, skąd przywoziło się towary do sprzedania lub do domu.

Telewizja i radio

Telewizja miała jeden, a od 1970 roku dwa programy. Wieczorem cała rodzina oglądała serwis informacyjny, potem film lub teatr telewizji. Programy dla dzieci, filmy przyrodnicze i seriale animowane gromadziły przed ekranami najmłodszych, a niedzielne poranki miały swój stały rytuał.

Kryzys i przełom

Pod koniec lat 70. gospodarka zaczęła się załamywać. Rosło zadłużenie zagraniczne, półki pustoszały, a system reglamentacji obejmował kolejne towary. Fala strajków w 1980 roku przyniosła powstanie niezależnego związku zawodowego, a kilkanaście miesięcy później władze odpowiedziały wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Na ulicach pojawiło się wojsko, przerwano połączenia telefoniczne, wprowadzono godzinę milicyjną.

Lata 80. to czas szarości, ale też wielkiej solidarności międzyludzkiej i pomysłowości. Ludzie pomagali sobie nawzajem, dzielili się zdobytymi towarami, a w podziemiu działały wydawnictwa, teatry i uniwersytety. Pod koniec dekady kraj wszedł na drogę wielkich zmian, które zakończyły epokę PRL.

Szkoła w PRL

Uczniowie w PRL nosili granatowe fartuszki z białymi kołnierzykami i tarcze szkolne przyszyte na rękawie. Lekcje zaczynały się wcześnie, a w soboty też chodziło się do szkoły. Na apelach śpiewano pieśni, a w gazetkach ściennych prezentowano osiągnięcia uczniów i rocznice państwowe.

Po lekcjach dzieci spędzały czas na podwórkach – grały w gumę, klasy, kapsle i dwa ognie, a z kluczem na szyi wracały do pustych mieszkań, bo rodzice pracowali do popołudnia. Wiele osób wspomina to z sentymentem jako czas wolności i samodzielności, jakiej dzisiejsze dzieci często nie mają.

Najczęstsze pytania

Czym były wczasy zakładowe?

To zorganizowane turnusy wypoczynkowe w ośrodkach należących do zakładów pracy i związków zawodowych, z wyżywieniem i programem rozrywkowym.

Jak długo czekało się na mieszkanie w PRL?

Często kilkanaście, a nawet ponad dwadzieścia lat, w zależności od miasta i spółdzielni.

Czym była godzina milicyjna?

Zakazem wychodzenia z domu w nocy, wprowadzonym w czasie stanu wojennego.