W PRL wiele rzeczy było trudno dostępnych, ale niektóre produkty stały się legendą i do dziś budzą sentyment. Ten quiz sprawdzi, czy pamiętasz przedmioty, napoje i sklepy, które znało każde polskie podwórko.
Rzeczy, które pamiętają wszyscy
Wystarczy pokazać zdjęcie, żeby osoby urodzone przed 1980 rokiem uśmiechnęły się z rozrzewnieniem. Przedmioty z czasów PRL wracają dziś na strychach, w muzeach i na portalach aukcyjnych, gdzie za dawne radio, syfon czy szklankę w koszyczku płaci się zaskakująco dużo. Dla starszych to wspomnienie młodości, dla młodszych – egzotyczna ciekawostka z czasów, gdy po papier toaletowy stało się w kolejce.
Gospodarka centralnie planowana miała swoje prawa. O tym, co i w jakiej ilości trafi do sklepów, decydowały urzędy, a nie popyt. Dlatego jedne towary zalegały na półkach, a innych brakowało miesiącami. Kiedy do sklepu „rzucili” coś atrakcyjnego, wieść rozchodziła się błyskawicznie, a kolejka ustawiała się, zanim ktokolwiek wiedział, co właściwie będzie sprzedawane.
Polskie odpowiedzi na Zachód
Zachodnie marki były w PRL symbolem luksusu. Puszka po zagranicznym napoju stała na meblościance jako ozdoba, a dżinsy przywiezione od rodziny z Ameryki budziły zazdrość całej klasy. Władze próbowały zaspokoić apetyt na nowoczesność krajowymi zamiennikami. Powstawały napoje, kosmetyki i sprzęty, które miały dorównać zachodnim – czasem z sukcesem, czasem z efektem, z którego żartowano latami.
Niektóre polskie produkty były jednak naprawdę dobre i trwałe. Sprzęty domowe służyły dziesięciolecia, bo dało się je naprawić śrubokrętem i kawałkiem drutu. Polscy projektanci tworzyli też przedmioty o oryginalnym wzornictwie, dziś cenione przez kolekcjonerów i muzea designu.
Okno na Zachód
Paczki od rodziny z zagranicy były w PRL wielkim wydarzeniem. Zapach zachodniej kawy, mydła i gumy do żucia unosił się w całym mieszkaniu, a ich zawartość dzielono między krewnych i sąsiadów. Kolorowe opakowania nie trafiały do kosza – służyły jako pojemniki, ozdoby albo towar wymienny na podwórku. Sklepy z luksusowymi towarami przyciągały tłumy oglądających, choć kupującymi była tylko niewielka część z nich.
Smaki dzieciństwa
Dzieci w PRL miały swoje przysmaki. Na podwórku wymieniano się gumami z obrazkami, zbierano kapsle i etykiety, a za kieszonkowe kupowano landrynki na wagę. Latem na ulicach pojawiały się wózki z lodami, a na festynach – wata cukrowa i balony. Niektóre słodycze z tamtych lat wróciły dziś do sklepów w retro opakowaniach i sprzedają się świetnie – kupują je zarówno nostalgiczni rodzice, jak i ciekawe dzieci.
Kartki i bony
Od połowy lat 70. niektóre towary można było kupić tylko na kartki. Na początku lat 80. system objął mięso, masło, mąkę, czekoladę, papierosy, alkohol, a nawet buty. Kartki stały się symbolem kryzysu gospodarczego i jednym z powodów niezadowolenia społecznego. Rodziny wymieniały się nimi – niepalący oddawali kartki na papierosy w zamian za kawę albo czekoladę.
Dziś muzea PRL w wielu miastach pozwalają przenieść się w tamte czasy. Można usiąść w odtworzonym mieszkaniu w bloku, zajrzeć do dawnego sklepu i poczuć, jak wyglądała codzienność kilka dekad temu.
Kolekcjonerzy wspomnień
Przedmioty z PRL mają dziś swoich kolekcjonerów. Jedni zbierają radia i gramofony, inni szkło, porcelanę, zabawki, opakowania czy plakaty. Na targach staroci i w internecie toczy się ożywiony handel, a ceny rzadkich egzemplarzy potrafią zaskoczyć. Dla wielu kolekcjonerów to nie tylko inwestycja, ale sposób na zachowanie pamięci o codzienności rodziców i dziadków.
W niektórych miastach działają kawiarnie i bary urządzone w stylu PRL, z meblami, gazetami i muzyką z tamtych lat. To popularne miejsca spotkań – zarówno dla tych, którzy pamiętają tamte czasy, jak i dla młodych, którzy znają je tylko z opowieści.
Najczęstsze pytania
Gdzie zobaczyć przedmioty z czasów PRL?
W muzeach PRL, np. w Warszawie, Krakowie (Nowa Huta) czy Wrocławiu, a także na targach staroci.
Kiedy zniesiono kartki na żywność?
Ostatnie kartki zniesiono w 1989 roku, gdy rozpoczęła się transformacja gospodarcza.
Czy produkty z PRL można jeszcze kupić?
Część z nich wróciła na rynek w odświeżonej formie, często w opakowaniach nawiązujących do dawnego wzornictwa.