Na Liście światowego dziedzictwa UNESCO znajduje się kilkanaście miejsc z Polski – od średniowiecznych miast po prehistoryczne kopalnie. Ten quiz sprawdzi, czy wiesz, co i dlaczego trafiło na tę prestiżową listę.
Lista, która chroni skarby ludzkości
W 1972 roku państwa członkowskie UNESCO przyjęły konwencję o ochronie światowego dziedzictwa kulturalnego i naturalnego. Jej idea była prosta, choć rewolucyjna: niektóre miejsca są tak wyjątkowe, że należą do całej ludzkości, a nie tylko do kraju, w którym się znajdują. Państwa zobowiązały się chronić je dla przyszłych pokoleń, a w zamian mogą liczyć na wsparcie ekspertów i środki na ratowanie zagrożonych zabytków.
Polska od początku aktywnie uczestniczyła w tym programie. Gdy w 1978 roku ogłoszono pierwszą listę, znalazło się na niej zaledwie dwanaście obiektów z całego świata – w tym dwa polskie. To był wielki sukces polskich konserwatorów i historyków sztuki.
Co trzeba spełnić, żeby trafić na listę
Wpis na listę to proces trwający latami. Państwo przygotowuje obszerną dokumentację, w której musi wykazać tzw. wyjątkową uniwersalną wartość obiektu. Eksperci sprawdzają, czy miejsce jest autentyczne, dobrze zachowane i właściwie chronione. Ostateczną decyzję podejmuje Komitet Światowego Dziedzictwa podczas corocznej sesji.
Kryteria są różne: obiekt może być arcydziełem ludzkiego geniuszu, świadectwem wymiany wartości między kulturami, wybitnym przykładem typu budowli czy krajobrazu albo miejscem związanym z wydarzeniami o znaczeniu uniwersalnym. Na liście są też obiekty przyrodnicze – lasy, góry czy wybrzeża.
Polskie dziedzictwo w liczbach i opowieściach
Polskie obiekty z listy UNESCO są bardzo różnorodne. Są wśród nich całe historyczne centra miast, zespoły sakralne, budowle inżynieryjne, przemysłowe i obronne. Jest miejsce pamięci o największej zbrodni XX wieku, są drewniane świątynie wznoszone przez cieśli bez użycia gwoździ i założenia parkowe łączące sztukę ogrodową z krajobrazem. Kilka obiektów to wpisy transgraniczne, które Polska dzieli z sąsiadami.
Najnowsze wpisy pokazują, że lista docenia też dziedzictwo mniej oczywiste: dawne kopalnie, systemy wodne i świadectwa pracy ludzi sprzed tysięcy lat. To zmiana w myśleniu o zabytkach – liczy się nie tylko piękno, ale też opowieść o tym, jak żyli i pracowali nasi przodkowie.
Przywilej i obowiązek
Wpis na listę to prestiż i magnes dla turystów, ale także zobowiązanie. Państwo musi regularnie raportować o stanie obiektu, a każda większa inwestycja w jego otoczeniu – nowy wieżowiec, droga czy most – jest oceniana pod kątem wpływu na krajobraz. Zdarzało się, że obiekty na świecie trafiały na listę zagrożonych albo były z niej skreślane, gdy władze nie dbały o ich ochronę.
Obok listy obiektów UNESCO prowadzi też listę niematerialnego dziedzictwa: tradycji, rzemiosł i zwyczajów. Znalazły się na niej m.in. polskie szopki krakowskie, flisactwo i bartnictwo. Dzięki temu chronione są nie tylko mury, ale też umiejętności i obrzędy przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Pomniki historii
Obok listy UNESCO Polska ma własne wyróżnienie dla najcenniejszych zabytków – tytuł Pomnika Historii, nadawany przez Prezydenta RP. Otrzymują go obiekty i zespoły o szczególnym znaczeniu dla kultury narodowej: zamki, katedry, układy urbanistyczne, pola bitew i zabytki techniki. Lista liczy już ponad sto pozycji i jest świetnym przewodnikiem dla osób planujących podróże po kraju.
Wiele Pomników Historii to kandydaci do wpisu na listę światową. Przygotowanie wniosku trwa jednak latami, a konkurencja jest ogromna – każdego roku na listę trafia zaledwie kilkadziesiąt obiektów z całego świata.
Najczęstsze pytania
Ile polskich obiektów jest na liście UNESCO?
Na Liście światowego dziedzictwa jest kilkanaście polskich obiektów, a lista co kilka lat się powiększa. Aktualny wykaz publikuje Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Czym jest niematerialne dziedzictwo UNESCO?
To tradycje, umiejętności i obrzędy przekazywane z pokolenia na pokolenie, np. szopkarstwo krakowskie czy bartnictwo.
Czy wpis na listę UNESCO daje pieniądze na remonty?
Wpis daje prestiż i możliwość ubiegania się o wsparcie, ale o ochronę i finansowanie dba przede wszystkim państwo i właściciel obiektu.