Niektóre błędy językowe są tak popularne, że zaczynamy uważać je za poprawne. Ten quiz sprawdzi, czy odróżniasz właściwe formy od tych, które słychać na każdym kroku.
Błędy, które brzmią znajomo
Język potoczny rządzi się własnymi prawami. W rozmowie mówimy szybko, skracamy, upraszczamy i powtarzamy formy, które słyszymy wokół siebie. Część z nich jest akceptowana w swobodnej mowie, ale w tekście pisanym, w pracy czy w oficjalnym przemówieniu razi słuchaczy. Inne to po prostu błędy, które utrwaliły się, bo powtarza je wiele osób.
Językoznawcy dzielą błędy na kilka grup. Są błędy fleksyjne, czyli w odmianie wyrazów, składniowe – w budowie zdania, leksykalne – w doborze słów, i fonetyczne – w wymowie. Do tego dochodzą błędy stylistyczne, gdy forma jest poprawna, ale nie pasuje do sytuacji.
Dlaczego popełniamy błędy
Najczęstszą przyczyną jest analogia. Mózg szuka wzorców i przenosi końcówkę albo konstrukcję z jednego wyrazu na inny, nawet jeśli tam nie pasuje. Dzieci robią to cały czas, tworząc zabawne formy, które dorośli z rozczuleniem zapisują. Dorośli robią to samo – tylko rzadziej i mniej świadomie.
Drugą przyczyną jest wymowa. Mówimy tak, jak nam wygodniej, upraszczając grupy spółgłosek i zmieniając samogłoski nosowe. W mowie nie przeszkadza to w zrozumieniu, ale gdy przenosimy taką wymowę do pisma, powstaje błąd ortograficzny lub fleksyjny.
Trzecią przyczyną jest chęć brzmienia mądrzej. Używamy słów, których znaczenia dokładnie nie znamy, albo dokładamy wyrazy, które niczego nie wnoszą. Tak powstają pleonazmy – wyrażenia, w których jedno słowo powtarza znaczenie drugiego.
Norma wzorcowa i użytkowa
Polscy językoznawcy wyróżniają dwie normy. Norma wzorcowa obowiązuje w tekstach oficjalnych, naukowych i w mediach publicznych. Norma użytkowa dopuszcza formy swobodniejsze, typowe dla codziennej rozmowy. Forma, która razi w przemówieniu, może być zupełnie naturalna przy kawie ze znajomymi. Ta elastyczność sprawia, że poradnie językowe często odpowiadają: „to zależy od sytuacji”.
Norma się zmienia. Formy, które kiedyś uznawano za błędne, z czasem bywają dopuszczane, gdy używa ich większość mówiących, także osób wykształconych. Dzieje się to jednak powoli, a słowniki zwykle notują takie zmiany z opóźnieniem.
Jak się nie dać
Nie trzeba być językoznawcą, żeby mówić poprawnie. Wystarczy kilka nawyków: czytać dobrze zredagowane teksty, sprawdzać wątpliwości w słowniku, słuchać, jak mówią osoby, które cenimy za styl. Pomocne są też internetowe poradnie językowe – można zadać pytanie i dostać odpowiedź od eksperta, często z wyjaśnieniem historii danej formy.
Warto też pamiętać o kulturze dyskusji. Poprawianie innych w rozmowie bywa odbierane jako wywyższanie się. Lepiej dbać o własny język i dzielić się ciekawostkami, gdy ktoś sam o to pyta – na przykład podsyłając ten quiz.
Kto pilnuje polszczyzny
Rada Języka Polskiego to instytucja, która opiniuje sprawy dotyczące języka, ustala zasady ortografii i interpunkcji oraz co dwa lata przygotowuje raport o stanie polszczyzny. Nie ma jednak policji językowej – nikt nie dostaje mandatu za błąd. Rada doradza, a jej uchwały trafiają do słowników i podręczników.
Ochrona języka polskiego jest też zapisana w ustawie. Polski jest językiem urzędowym, a umowy, instrukcje obsługi i opisy towarów sprzedawanych w Polsce muszą być dostępne po polsku. Dzięki temu konsument może zrozumieć, co kupuje – nawet jeśli produkt pochodzi z drugiego końca świata.
Najczęstsze pytania
Co to jest pleonazm?
To wyrażenie, w którym jeden wyraz powtarza treść drugiego, np. „akwen wodny” czy „fakt autentyczny”.
Czym różni się norma wzorcowa od użytkowej?
Norma wzorcowa obowiązuje w tekstach oficjalnych i mediach, a użytkowa dopuszcza swobodniejsze formy typowe dla codziennej rozmowy.
Gdzie zapytać o poprawność formy?
W internetowych poradniach językowych, np. w Poradni językowej PWN lub poradniach prowadzonych przez uniwersytety.